Komentujesz błąd 2450:

Wampir rozpoczynający walke od rzucenia się na szyję swojej ofiary zawsze powinien trafiać i jeśli tylko to możliwe pożywiać się. Skoro taki wampir poluje na jakąś ofiare, żeby nasycić swój głód to napewno robi to z zaskoczenia. Czai się, a potem bezpośrednio rzuca się na ofiara i zanurza swoje kły w jej szyi.
Większość mobów i tak jest agresywnie nastawiona do wampirów, a jeśli już któryś zaatakuje wampira to nie będzie żadnych premii, będzie tak jak jest teraz, a jeśli ofiara niczego się nie spodziewa to nie rozumiem czemu miałbym nie trafić skoro zauważa ona mój atak w momencie gdy przebijam zębami jej szyje i sączę jej krew.
Jeśli nie zawsze to przydałyby się przynajmniej większe szanse dla 'pożywiania' rozpoczynającego walkę.


Twój komentarz:

Autor:



Poprzednie komentarze tego błędu (od najmłodszego do najstarszego):
Autor  Treść 
kerth 
22.9.2010 6:47 
Wysysając krew wampir po prostu by zabijał tego słabeusza po wyssaniu do cna. Może być to nawet w tempie ekspresowym (czas wystarczający na utoczenie tych kilku litrów krwi).
Inna rzecz, że nawet w Lacu wampiry są dumną rasą (powiązania rodzinne, ściganie przedstawicieli własnej rasy, podział na czystą i nieczystą krew itd). Już widzę wampira na 70 pozimie chwalącego się jaki to miał wspaniały posiłek na szczeniaczku, który szczekał zajadle. 
Vigud 
21.9.2010 21:49 
To dla konsekwencji należałoby zabronić picia krwi z pojemników, a nawet wprost z serca, które właśnie wyrwało się z klatki piersiowej ofiary. Jeśli się nie wyrwało, to ciągle jest częścią ciała, więc dlaczego miałbyś się nie napić krwi z tego ciała?

Lac nie musi być ściśle oparty na innych dziełach ani zgodny z powszechnymi wyobrażeniami, bo sam jest osobnym i samodzielnym dziełem. Możemy sobie wymyślić, że lacowe wampiry to kawałki ciasta na 3 kółkach i tylko zdrowy rozsądek powstrzymuje nas przed realizacją takich pomysłów. Na pewno nie powstrzyma nas to, że ktoś uważa się za znawcę wampirów i twierdzi, że nasze wampiry robią coś źle tylko dlatego, że różnią się od wampirów z innych książek/gier/filmów.

Pomysł z różnicą poziomów chyba trudny od strony kodu, ale przede wszystkim problematyczny dla graczy. Czasem po prostu chcesz zabić jakiegoś słabeusza, bo podwędził ci przedmiot. 
kerth 
21.9.2010 17:23 
Myślę, że to średni pomysł.
Wampir wraz z krwią wysysa życie. Z martwej (lub nieumarłej) osoby wysysałby śmierć.
Stąd wymaganie w systemach RPG świata mroku - wampir musi pić krew z żywej istoty. W przeciwnym wypadku czeka go zgon.
A może zrobić tak, że jeśli różnica poziomów jest większa niż 30, to wampir nie walczy (więc nie zabija) a jedynie się pożywia, oczywiście o ile użyje komendy 'pożyw'.
Albo pozostawić tak jak było tłumacząc fakt prostym stwierdzeniem - przy dużej różnicy poziomów wyssane życie jest zbyt słabe, by wampir to odczuł. 
Vigud 
21.9.2010 11:33 
Może sprawę załatwiłaby możliwość ssania krwi ze świeżych trupów? 
Azazel 
21.7.2008 22:51 
Ze skradania, niewidki i jeśli to możliwe to w sytuacji gdy ofiara nie widzi z powodu ciemności. Bo przecież mrok jest sprzymierzeńcem wampirów. Ewentualnie możnaby to zrobić porównując np. premie. Gdy premia (powiedzmy celności) jest wyższa chociaż o 1 od premi ofiary to pożywienie rozpoczynające walke ZAWSZE syci głód.
Racja, złodziej, skrytobójca, szpieg być może atakują z zaskoczenia, ale wampir o ciężkozbrojnej profesji łapie ów delikwenta za łachy, wbija kły wysysając krew, a potem rzuca nim niczym szmatą o ściane (przynajmniej tego z dużo niższym poziomem).
Zgłaszając ten problem chodzi mi głównie o to, że gdy wampira dopadnie głód to bardziej klimatyczne jest gdy pożywia się on prosto z pulsującej tętnicy jakiejś przypadkowo spotkanej ofiary na niższym poziomie, niż gdy pije krew z kubka czy bukłaka... Dlatego mając pewność, że na 100% pożywię się atakując np. Mamę Robcia ;) pożywieniem to wole tak zrobić. Co z tego, że sama siła ugryzienia ją może zabić? Zysków jakiś poważnych mieć nie będę, poza tym, że będę nasycony w sposób jakże efektowny!;) Nie daje to jakiejś niesamowitej przewagi... Bo najprawdopodobniej gdy ktoś zaczyna walke z silniejszym mobem to i tak robi to w taki sposób, żeby jak najszybciej go wyeliminować. A jeśli idę sobie nocą i nagle zgłodnieję, a akurat kręci się w pobliżu jakiś wieśniak to o wiele bardziej wolę pożywić się nim niż zwietrzałą krwią z pojemnika. A strasznie denerwujące są sytuacje kiedy zaczynam walkę od pożywienia z mobem na (przykładowo) 5 poziomie, nie trafiam i unicestwiam go przy pierwszym uderzeniu, które akurat tym razem nie wyrwało jego serca z klatki piersiowej. Pozostaje mi wtedy krew z bukłaka, albo głód... 

21.7.2008 21:49 
Obecne pożywienie jest oczywiście parodią, przypomina sytuację w której wampir wyjmuje kły i rzuca nimi w przeciwnika. Podobna efektywność i skuteczność. Jedynie efekt leczący i najedzenie się daje wampirowi przewagę, nie sam fakt - uwaga! - wbicia komuś kłów w szyję :)
Z drugiej strony zgłaszający myli się pisząc, że wampir atakuje z zaskoczenia - złodziej, skrytobójca, szpieg - być może, ale ciężkozbrojne profesje po prostu rzucają się na delikwenta.

Tymczasowe rozwiązanie to danie pożywieniu efekty sztyletowania, ale z takimi samymi obwarowaniami (tj. ze skradania, nie w walce itd.).